Alkohole z klasztornym rodowodem

Uwierzycie mi, jeśli wam powiem, że piwo z dodatkiem chmielu, whisky i szampan są klasztornym wynalazkiem, a likiery miały być lekarstwem na niestrawność? I że tak naprawdę powstały przypadkiem?

Też mi się nie chciało w to wierzyć. Ale, jak to często w życiu bywa, i tutaj sprawdziło się stare porzekadło, że potrzeba jest matką wynalazku. I tak było w przypadku piwa…

Chmielu dodamy na uspokojenie…

Od dawien dawna piwo w Polsce traktowane było jako napój codzienny – ot, tak jak dzisiaj kawa czy herbata. Pierwsze receptury pochodzą sprzed 4000 lat p.n.e., ale mnisi przejęli produkcję piwa dopiero koło VIII wieku n.e. Dlaczego? Z konieczności. Surowe reguły klasztorne wymuszały na mnichach wstrzymanie się od jedzenia na czas rozlicznych postów, co bardzo dawało się we znaki szczególnie tym pracującym fizycznie. Dzisiaj ktoś mądrze nazwałby to niedoborem żywieniowym, ale wtedy nie znano takich pojęć. Nie zmienia to faktu, że mnisi rezolutnie postanowili coś na to poradzić. Szybko odkryli, że piwo – ze względu na wysoką kaloryczność i bogactwo witamin – nieźle zastępuje posiłki. A jako napój – nie było zabronione w czasie postu. Tylko może trochę za bardzo rozweselało… I na to znalazł się sposób – dodali chmielu, który nie dość, że poprawił smak piwa, to jeszcze miał działanie uspokajające i co ciekawe – pozwalał na dłuższe przechowywanie. Tak oto zrodziła się długa tradycja przyklasztornych browarów, która jeszcze dzisiaj pobrzmiewa…

aby przeczytać dalej i zobaczyć więcej zdjęć wejdź na nową stronę SlowDizajn – TUTAJ>>>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: